Archiwum

Posts Tagged ‘Gry’

RAPORT „POLSKI RYNEK GIER KOMPUTEROWYCH 2009”

2009/08/16 70 Komentarzy

 

„There ain’t no gettin’ offa this train we on!!” (Gra: Final Fantasy VII)

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce zeszłoroczny raport serwisu Money.pl, zawierający dość powierzchowną analizę i prognozy dla rynku gier komputerowych w Polsce na rok 2009. Możecie go przejrzeć np. tutaj. Lektura tego raportu skłoniła mnie do kilku przemyśleń, które na pewno będę rozwijał w kolejnych wpisach. Jest jednak kilka ogólnych wniosków, które nasuną się każdemu, średnio obytemu w branży czytelnikowi. Bez specjalnego wchodzenia w szczegóły można powiedzieć, że:

  • Lektura raportu uświadamia przede wszystkim jedną smutną prawdę: W Polsce nie istnieją obiektywne badania dotyczące branży gier. Cały raport opiera się na danych i informacjach wyciągniętych przez autorów z polskich firm wydawniczych: CD Projekt, Nicolas Games i City Interactive. Jaki ma to wplyw na rzetelność raportu? Ogromny.

 

  • Dziwi brak informacji ze źródeł takich gigantów jak Electronic Arts Polska i Cenega. Być może to niechęć firm do dzielenia sie informacjami wewnętrznymi, być może zaniedbanie autorów. W zamian za to mamy dane z Nicolas Games (firmy, której do gigantów jednak daleko) i City Interactive, firmy prężnej, notowanej na GPW, ale działającej jednak w nieco innym segmencie rynku niż konkurencja (wyraźna różnica polityki cenowej).

 

  • Nieco śmieszą niektóre wykresy w raporcie – np. „Sprzedaż gier w Polsce”:

Sprzedaż gier w Polsce

Wykres ten powinien nazywać się „Rekordy sprzedaży gier w Polsce” ponieważ poszczególne statystyki odnoszą się do kolejnych rekordów sprzedaży. Co ciekawe pierwszy słupek to faktycznie „średnia” sprzedaż gier do roku 1998. Ale już kolejne nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek „średnią”. 1998 rok to 18 tysięczna sprzedaż gry Baldur’s Gate. 2002 to przełomowa, rekordowa sprzedaż Heroes of Might & Magic IV. A 2007, wiadomo – absolutnie bestsellerowy Wiedźmin. Niemniej, z wykresu wynika, że w 2007 roku sprzedaż gier wynosiła ok. 150 tyś. na grę, co jest jawnym absurdem. Oczywiście, domyślam się, że to nie wynik celowej manipulacji a raczej niezręczne podanie danych czytelnikowi. Niemniej, poważny błąd.

Jesli chodzi o sprzedaż gier w 2008/2009, to poza totalnymi hitami  jak Fallout 3 (Cenega), GTA 4 (Cenega) czy Empire: Total War (CD Projekt) – rzadko kiedy osiąga ona pułap ponad 15-20 tyś. sprzedanych sztuk (w wydaniu premierowym). Do tego dochodzą oczywiście re-releasy, które często znacznie podbijają premierową sprzedaż, ze względu na niższą cenę. Dobrym przykładem jest właśnie Wiedźmin, który dzięki rozmaitym wydaniom (platyna, edycja rozszerzona) od dłuższego czasu ma już na koncie ponad milion sprzedanych egzemplarzy na świecie.

  • Jeśli chodzi o ogólne prognozy raportu to oczywiście, jako że powstał on przed kryzysem, nie należy ich brać specjalnie poważnie (i nie ma tu żadnej winy autorów, co warto zaznaczyć). Pierwsze półrocze 2009 było dla branży gier ciężką próbą, co do tego nie ma wątpliwości. Od miesięcy dochodzą informacje o zwolnieniach w niemal wszystkich firmach branżowych w Polsce, a jeśli wierzyć ekonomistom – najgorsze ma dopiero nadejść. Już w tej chwili pracy szuka masa specjalistów (zarówno marketing/PR/product managerów jak i developerów: programistów, designerów, grafików itp.), którzy zostali bez pracy po redukcjach w branży. Firmy radzą sobie na różne sposoby: ograniczenia kosztów związanych z produkcją gier (np. tańsze pudełka, uboższa zawartość poszczególnych edycji), pierwsze nieśmiałe kroki na rynku dystrybucji elektronicznej (Good old games od CD Projekt), czy też duże cięcia w nakładach na marketing (porównajcie ilość reklam w pismach branżowych sprzed pół roku i teraz).

Biorąc pod uwagę obecną sytuację kryzysową trzeba sobie jasno powiedzieć, że raport niewiele ma wspólnego z rzeczywistością, którą miał w założeniu opisywać. Niemniej jednak, dobrze że serwis Money.pl zajął się tematem bo być może przetrze szlak bardziej szczegółowym badaniom naszego rozwijającego się rynku. No i najważniejsze – rynek gier jak powietrza potrzebuje danych obiektywnych! Informacje od wydawców są niezwykle ważne, ale nie mogą być jedyną podstawą konstruowania raportów branżowych.

Jak wspomniałem na początku, na pewno rozwinę kilka wątków wynikających z raportu w kolejnych wpisach – jest z czym dyskutować i co oceniać.

Reklamy

O GRACH NA POWAŻNIE?

2009/08/15 9 Komentarzy

 

Over here Stalker, I have something that might interest you. (Gra: Stalker)

Chociaż na stronie widnieje zakładka „Dla kogo i po co?” chyba wypada mi w pierwszym wpisie wytłumaczyć się nieco z wyboru tematyki. Najprościej byłoby pewnie powiedzieć, że to blog o grach. Nie byłaby to jednak do końca prawda. Taki blog prowadzić może każdy, bez żadnych specjalnych kwalifikacji czy doświadczenia.  Jest ich zresztą całkiem sporo – wystarczy przejrzeć choćby gramsajty na  jednym z największych portali branżowych w Polsce – gram.pl. Blogi prowadzone przez pasjonatów poszczególnych gatunków, miłośników konkretnych tytułów bądź po prostu młodych fanów gier. Sa one niezwykle potrzebne bo pozwalają trzymać nam rękę na pulsie i wiedzieć co dzieje się w głowach graczy.

Nam?

No właśnie. Dochodzimy do sedna – do kogo skierowany jest ten blog? Nie jest to bowiem po prostu blog o grach. W założeniu ma to być miejsce przeznaczone dla ludzi, dla których gry to coś więcej. Zapraszam więc do czytania i dyskusji:

 

  • wszystkich, którzy chcieliby pracować w branży i szukaja informacji „czym to się je”.
  • wszystkich, którzy czynnie udzielają się w branży: menadżerowie, specjaliści, asystenci.
  • wszystkich, którzy zajmują się czynnie Marketingiem, PR’em, stroną produkcyjną a interesuje ich dynamiczny rozwój rynku gier.
  • wszystkich, których interesuje po prostu branża od kuchni.

 

Kolejna ważna rzecz. Ten blog jest „na poważnie”. Nie znajdziesz tutaj „luźnego” języka znanego z mediów branżowych ani nie uświadczysz wątpliwej jakości dowcipów. Jeśli interesuje Cię coś takiego odsyłam do innych mediów, które są w tej dziedzinie nie do pokonania. Oczywiście, branża gier to nie bankowość czy finanse, wszyscy tu jesteśmy mniej lub bardziej na luzie. Mało kto tu chodzi w marynarce i pod krawatem.

Niemniej, wierzę że przyszedł w Polsce czas by traktować gry i rozrywkę elektroniczną (w tym mobile, web i social games) bardzo poważnie i mówić o nich bez przymróżenia oka. Ten blog to moja próba dyskusji o grach na poważnie.

Jeśli nie zgadzasz się ze mną, dyskutuj. Jeśli uważasz, że mam rację – podaj bloga dalej. Jeśli masz jakieś pytania, bądź chciałbyś bym poruszył jakis temat, daj znać – jeśli będę umiał pomóc, na pewno to zrobię. Rynek gier w Polsce wymaga wspólnego działania wielu osób i każda współpraca może go umocnić.